aktualności
2010.02.05, godz. 07:46, Serpico / sport.es
Szamotanina na linii Real-City
Od dawien dawna świat futbolu wie, że Real Madryt nie ma szacunku do innych klubów piłkarskich, jednak ostatnia sytuacja zakrawa o kpinę - pisze kataloński dziennik Sport.
Kilka godzin po zamknięciu zimowego okienka transferowego Jorge Valdano wykazał kompletny brak klasy. Dyrektor generalny Białego Domu wyjaśniał w angielskiej prasie, że odejście Fernando Gago do Manchesteru City nie wypaliło, ponieważ brytyjski klub nie uzgodnił wcześniej warunków kontraktu z piłkarzem. Oznacza to, że Valdano za błąd uważa, iż City nie działało niezgodnie z prawem.
- Oni nie przygotowali nawet jednego podpisanego dokumentu. Nie osiągnęli porozumienia z piłkarzem, dlatego wszystko musiałoby zostać załatwione w 40 minut - skarżył się Valdano na łamach El País. Niesamowite. Dyrektor generalny Realu Madryt twierdzi, że osiągając z City porozumienie w sprawie transferu, Anglicy już wcześniej powinni byli uzgodnić kontrakt z samym zawodnikiem.
W Manchesterze nie spodobały się deklaracje włodarza Królewskich, którego oskarża się o działanie na rynku transferowym na granicy prawa. Odpowiedź Anglików była jasna i stanowcza: - Oczywiście, że nie negocjowaliśmy z Gago przed rozmową z Realem Madryt. To byłoby wbrew normom FIFA, ponieważ Gago posiada kontrakt z Realem Madryt ważny jeszcze przez ponad sześć miesięcy. W takim wypadku nie można osiągać porozumienia z piłkarzem.
W City zastanawiają się, dlaczego nie wiedział o tym Valdano, dyrektor generalny Realu Madryt, jednego z największych klubów świata, który uważa się za klub dojrzały. - Mamy nadzieję, że to nie dlatego, że jego klub ma w nosie normy FIFA i rozmawia z piłkarzami z ważnymi umowami, zanim nawiąże kontakt z ich klubami - mówi przedstawiciel z City of Manchester Stadium.
Prawdziwym problemem było to, że Real Madryt nie wiedział, iż okno transferowe w Anglii zamyka się o godzinie 18:00, sześć godzin wcześniej niż w Hiszpanii, dlatego Manchesterowi nie dano czasu na negocjacje z Gago. Właśni taki jest powód niepowodzenia operacji. Valdano próbował usprawiedliwić fiasko w próbie sprzedaży Argentyńczyka i teraz próbuje zwalić winę na Anglików.
- City nas wykorzystało - bronił się Marcello Lombilla, agent Gago, w wywiadzie dla radia Onda Cero. - Coś takiego nie przytrafiło mi się nigdy wcześniej. Nie chcę rozmawiać o kwotach, jakie proponowało City, ponieważ oni skontaktowali się z Madrytem, nie wiedząc nawet, iż fizycznie nie było już czasu, aby coś skleić do kupy - zakończył.
Ta szamotanina między Realem Madryt i Manchesterem City obnażyła "oszustwa", których Królewscy dopuszczają się od dawna, zwłaszcza odkąd prezesem klubu został Florentino Pérez.
Lista przypadków, gdy Real Madryt negocjował z piłkarzami zanim skontaktował się z klubem, jest bardzo długa. Kto bowiem nie pamięta transferów Figo, Zidane'a, Ronaldo, Robinho czy, ostatnio, Cristiano Ronaldo? Świat futbolu już zna Real Madryt i jego sposób zachowania. Zadziwiające jest tylko to, że Valdano nie miał żadnych skrupułów, aby potwierdzić to publicznie.
Zobacz inne aktualności powiązane z gorącym tematem Kataloński głos w Twoim domu
Komentarze
- 2010.02.26, godz. 08:59, mlynarz123
- pieprze was katalonskie swinie.macie obsesje od lat na punkcie realu.a te wasze dobre czasy skoncza sie juz niedlugo.a real zawsze bedzie wielki.fuck off!!!
- 2010.02.05, godz. 22:59, nilto
- no i super ;)
- 2010.02.05, godz. 21:55, polly
- Real nie ma szacunku do innych klubów piłkarskich. No to pozamiatali. ;>
- 2010.02.05, godz. 21:55, misiolek
- normalnie to straszne jest... jak można było popełnić taką straszną rzecz? aż nie do wiary, że można tak oszukiwać inne kluby :D hahah "wstyd" mi za Real :)
- 2010.02.05, godz. 21:21, Madridista10RM
- Kataloński dziennik- i wszystko jasne. Skoro agent Fernando powiedział, że wina leży po stronie City, to dlaczego czepiacie się Realu?? Myślenie nie boli...
PS Wrzucanie takich artykułów na stronkę Realu to po prostu kompromitacja.
- 2010.02.05, godz. 18:42, Agarwaen
- Przeciez to katalonska gazeta, czego Wy sie spodziewacie?^^a swoja droga to szuakja dziury w calym, przeprowadzic rozmowe z agentem zawodnika przeciez mozna, zapytac czy bylby zainteresowany i ile by chcial, podipsac z nim kontraktu nie moga zanim nie uzgodnia tego z klubem ^^ Ciekawe czy gazety z Madrytu tez sie znizaja do poziomu tych z kataloni dzialajac w podobnie glupi sposob jak Sport czy El mundo
- 2010.02.05, godz. 18:05, Cytryna
- fuzik82
Masz w 100% rację, ale zauważ, że pismaki muszą coś pisać, a kto chce czytać i się wypowiadać na te tematy, to po prostu to robi. I z tym my nic nie zrobimy :) pozdrawiam normalnych i ogarniętych kibiców piłki nożnej, ahoj!
- 2010.02.05, godz. 17:05, Soviacwks
- No nie moge normalnie gago ma jeszcze tylko 6 miesięcy kontraktu a real chcial 20 milionów dawali 15 to go mi sprzedali a po sezonie odejdzie za darmo normalnie głupota chyba za duzo kasy mamy
- 2010.02.05, godz. 15:49, Casillas02
- Bzdury. Skąd oni to wzieli? ,,(...)Real madryt nie ma szacunku do innych klubów".
- 2010.02.05, godz. 15:45, Misiek992
- Najpierw AS i Marca plotą bzdury, teraz okazuje się, że Sport i El mundo deportivo prezentują dokładnie ten sam poziom. Dno i wodorosty. I nie ma to najmniejszego znaczenia, kto zaczął, bo obie strony powinny mieć przynajmniej tyle klasy, by nie odpowiadać pierdołami na pierdoły.
- 2010.02.05, godz. 15:09, Amsterdam
- Dobrze że Gago został, bo w Premier League by go połamali, przecież on jest totalnym przeciwieństwem Lassa, tyle że gra na tej samej pozycji co on. ;p Mogli go wypożyczyć do Villarreal czy gdzieś nie wiem, byleby się ogrywał, ale Real czasem nie myśli po prostu...
- 2010.02.05, godz. 15:09, fuzik82
- Jakoś Juventus nie skarżył się FIFIE z powodu niezgodnych z prawem działań Realu przy transfezre Zidane, Inter przy Ronaldo, MU przy Cristiano...nagle Sport się obudził a przeciez jak czytamy wiedzieli o tych oszustwach wszyscy!!!;PPP
Droga redakcjo...nie wiem czy to jest naprawde taki problem odróżniać bajki od rzetelnych artykułów. Moglibyscie nie umieszczac takich śmieci na tej stronie. I to nie ważne kto napisał czy Marca czy Sport. Chodzi mi o to żeby iść na jakość a nie na ilość. BO wiadomo że da się taki artykuł i 300 postów potem jest...tylko jaki to ma sens. Potem dzieciaki wypisją żeby kupić tego tamtego i siamtego i że Marca pisała że już są dogadani a on tylko marzy o tym żeby grac w Realu. Naprawde nie ma jakiś rzetelnych, rzeczowych i merytorycznych artykułów na temat Realu, Barçy i piłki noznej w ogóle?? Bo to zaczyna byc już niesmaczne. I powoduje jeszcze wieksze napiecia miedzy kibicami Barçy i Realu. Dajmy przykład i nie żywmy się takim chłamem.
- 2010.02.05, godz. 15:07, Andres G
- Haha zauwazylem ze strona by miala wiecej odwiedzin zaczela umieszczać bardzo kontrowersyjne newsy;] Ale to nei idzie w parze z jakoscia i merytoryczna strona komentarzy. Chociaz skoro swoja druzyne oczernia sie na stronei jej poswieconej to przynajmniej wsrod kibicow zostana sami prawdziwi;] Tak jak kibice Realu nie powinni sluchac El mundo deportivo i sportu z katalonii tak samo kibice Barcelony olewac powinni Marce
- 2010.02.05, godz. 15:04, BartekNS
- Jak kataloński dziennik to wiadomo że to prawda :)
- 2010.02.05, godz. 15:01, fuzik82
- cotowogolemabyc
Tu 100% racja, Marca, As, Sport to są Fakty i SuperExpressy piłki nożnej i sportu. Czyli zwidy niewidy, ufo, kosmos i generalnie prawda i rzetelność jest tam na ostatnim miejscu.
- 2010.02.05, godz. 14:59, fuzik82
- europejczyk
Oczywiscie masz racje tylko skąd wiadomo że Valdano nie chodziło o wstępne ustalenia w sprawie kontraktu czy chodzby ustne porozumienie (coś normalnego że agent rozmawiając z klubem NIEOFICJALNIE mowi jakiego kontraktu oczekuje zawodnik). Bo poki co są to tylko domysły i nadinterpretacje pewnej gazety. Nie wiem czy dosłownie o to chodziło Valdano (to wie pewnie tylko on:)) i nawet jeśli...jest to praktyka jak mowie powszechna. A odnośnie Ribéry`ego...wierzysz w to, że to też tylko domysły?? Real oczywiscie na 100% kontaktował się z Ribérym (niezgodnie z prawem) ale jak Barça jest o coś takiego posądzana (przeciez o tym katalonska gazeta napisała!!!) to już są tylko jakies domysły...eh.
- 2010.02.05, godz. 14:49, tom91
- FredTheRed
Jeżeli kogoś coś boli to tylko i wyłącznie Ciebie głowa. Twoje wypociny powinny zostać usunięte, a Twoje konto zablokowane. Twoje wypowiedzi świadczą jedynie o Tobie, Twojej dziecinności i braku elementarnych zasad kultury.
- 2010.02.05, godz. 14:48, virven
- jak czytam to, co piszą katalońskie gazety to się we mnie krew gotuje. No to jest po prostu żałosne.
- 2010.02.05, godz. 14:43, Matiz1881
- cotowogolemabyc - zgadzam sie w pelni. Cale G na to klade poki nie bedzie oficjalnego źródła. Ale jeśli to bedzie prawda, robimy sobie tylko lipe na przyszlosc. Klocimy sie z klubem a za jakis czas przyjdzie chec na kupno jakiegos zawodnika stamtad i Pérez rzuci sare i kolo sie zamyka. Taa..
- 2010.02.05, godz. 14:41, FredTheRed
- tom91
boli prawda, co? oj boli..:D
- 2010.02.05, godz. 14:36, cotowogolemabyc
- @parala94
A czemu nie dziękujesz gdy "Marca" lub "As" (swoją drogą najpewniejsze źródła informacji), huah), że dajmy na to "Silva chce grać dla Realu". Wtedy byś się obsrał z radochy, mimo, że madrycka prasa jest jeszcze mniej wiarygodna niż katalońska. W ogóle zacznijmy od tego, że nic nie jest wiarygodne poza oficjalnym źródłem.
- 2010.02.05, godz. 14:13, parala94
- pisze kataloński dziennik Sport
dziękujemy
- 2010.02.05, godz. 14:10, tom91
- FredTheRed
Wytarłeś już ślinę z monitora? To teraz do zadania domowego, bo tylko to może uratować Twój mózg od tej głupoty i braku kultury, którym jest teraz przesiąknięty.
- 2010.02.05, godz. 14:00, FredTheRed
- dziadami jesteści ei tyle - nie pierwszy raz i nie ostatni daliście na to świadectwo. najbardziej skundlony i zrobiony na kasie klub europy - Real!
- 2010.02.05, godz. 13:29, europejczyk
- fuzik82
"Oczywiście, że nie negocjowaliśmy z Gago przed rozmową z Realem Madryt. To byłoby wbrew normom FIFA, ponieważ Gago posiada kontrakt z Realem Madryt ważny jeszcze przez ponad sześć miesięcy. W takim wypadku nie można osiągać porozumienia z piłkarzem."
chyba zarząd MC wie lepiej czy dostali zgodę na transfer czy nie. i chyba wiedzą ze czy pozwolił im negocjowac z gagao, czy nadzwyczajniej odrzucił ofertę. a gdy juz pozwolił im to było za pózno, bo Valdado myslał ze MC robi tak jak Real i za plecami i bez pozwolenia negocjuje kontrakt, i dlatego rael tak długo negocjował cenę by ją podbić, a nie pomysleli ze Inni nie łamią zasad tak jak real i negocjują za plecami włascicieli,
a newsy o riberim to tylko domysły róznych gazet a tu mamy słowa valdado który mówi ze siedziwi ze MC sie negocjował z gago bez ich zgody! co innego przypuszczenia gazet a co innego wypowiedziane słowa zarządu, jak narazie to ja nie mam takich informacji by ktoś z zarzadu Barçy wypowiedział sie ze negocjują z riberim bez zgody bayernu
- 2010.02.05, godz. 13:15, profesor01
- a jesli to prawda??? a co bedzie jesli to nie prawda???
normalnie nie moge
- 2010.02.05, godz. 12:18, fuzik82
- Miało być BAYERN
- 2010.02.05, godz. 12:17, fuzik82
- europejczyk
Jeeezu jak dziecku. City dało 15, Real powiedzial 20. To znaczy ze zgoda na transfer była tylko kwestia odstępnego własnie!!! Matko. Nie wiem czy wiesz ale kluby dogadaly sie przy 18 mln tylko City dało dupy bo nie mialy uzgodnione z Gago NIC!!! Nawet wstępnych warunków. Jakby zrobiło City jak Barça Gago musialby tylko umowe podpisać i tyle. No ale ciężko to co poniektórym zrozumieć. O i masz przykład. Przeczytaj sobie news o RIberym. Barça juz sezon wczesniej negocjowała z agentem zawodnika. A o czym?? Mozesz mi powiedziec?? Bo z tego co wszystkim wiadomo Mayern dał HALT na transfer i było pogadane. A tu się okazuje że święta Barça negocjowała sobie z agentem zawodnika a nie dostała na to zgody?? Powtarzam trzeci juz raz jak to powiedział kiedyś ktoś mądry: "Kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem". A co do tego że jak kupowali Lassa i Hunta to nie wiem czy przechodzi to przez Twoje receptory w mózgu ale to byli inni ludzie inna ekipa a nie Valdano.
- 2010.02.05, godz. 12:08, colargol
- gosuralf
racja, nie łaske robią
aa to tylko katalonski sport- to mowi wszystko ;]
- 2010.02.05, godz. 12:08, mat7raul
- kataloński Sprot to gazeta nadająca się co najwyżej do podcierania nie do czytania
- 2010.02.05, godz. 12:05, astarot
- W tym artykule pisze że takie działanie "byłoby neizgodne z normami FIFA" czy to oznacza że byłoby złamaniem prawa. Jeśli nie to cóż Real tylko buduje sobie pozycję negocjacyjną dzięki czemu udaje się kupić takich graczy jakich mamy. A tak w ogóle to chyba Real nigdy (albo prawie nigdy) nie osiągał przed kontaktem z klubem nic poza "porozumieniem ustnym z zawodnikiem" co raczej nie jest zabronione. Szkoda tylko że Valdano się z tym wydał publicznie i wykazał troche brak wiedzy. Niepotrzebnie sam się wpuścił w kanał, mógł siedzieć cicho i dalej robić jak robił.
- 2010.02.05, godz. 12:02, staszniew
- hahahah ale zły ten Real, oficjalna wypowiedź agenta mówi wszystko, a reszta to jakieś dopowiedzenia przecież, nikogo za język nie złapali, jak widać. Poza tym jest oczywiste, że można sondować gracza, zanim się rozpocznie o niego starania.
A w ogóle to nie uważam aby w imię pseudo-wolności słowa były na tej stronie potrzebne osoby podpisujące się per "veb", jest to naprawdę żenujące, bo się bardzo często zachowują jak zwykłe trolle.
- 2010.02.05, godz. 11:44, gosuralf
- glupie, City moze miec pretensje do siebie...powinni sie wczesniej obudzic i dopiac transfer np. na poczatku stycznia...
- 2010.02.05, godz. 11:40, ludwikr9
- zmcveb-niestety masz duzo racji w swojej ironii,niektorzy nie pomysla zanim cos napisza
- 2010.02.05, godz. 11:25, europejczyk
- fuzik82
własnie odrzuciło ofertę i nie zgodziło się na transfer, i tu jest róznica, a co za tym idzie MC nie mogło z nim negocjować, bo by złamało zasady, a to ze real tak postepuje to nie znaczy ze wszystkie kluby tak robią, słyszymy ze piłkarz sioe dogadał z klubem ale dodają ze zostało tylko kwestia ceny odstępstwa, a nie czy klub sie zgodzi czy nie, jest juz wiadomo ze klub sie zgodził ale nie wiadomo jescze jaka bedzie cena. A i słyszymu ze kluby nie dogadały sie co do ceny ale klub zezwolił na negocjowanie z piłkarzem! a valdavo uwaza ze to jest normalne ze przed zgodą mozna tak postępować, ale co sie dziwić jak z raelu nawet nie wiedzą ilu zawodników mozna zgłosić do LM w zimie, po prostu kompromitacja zarządu. a nawet jak jest tak jak mówisz to na pewno nikt z zarzadu nie powinien mówić ze tak sierobi.
- 2010.02.05, godz. 11:20, fuzik82
- fcdamcio
To własnie wy nie zrozumieliscie. Gago dostał zgode na transfer tylko City uparcie dawalo 15mln a Real chciał 20. Wiec chłopie nie ośmieszaj się tylko przeczytaj albo zainteresuj się najpierw a potem wyciągaj osądy.
I nic mi nie musisz tłumaczyc z tego co widze to Tobie trzeba wymóżdżyć o co w ogole w tej sprawie chodzi. No moze to kiedyś zrozumiesz:)
- 2010.02.05, godz. 11:19, Radzimir
- kataloński sport... ta... na pewno jest w tym dużo prawdy...
- 2010.02.05, godz. 11:18, fuzik82
- europejczyk
City składało oferty Realowi za Gago juz dużo wczesniej. Real odrzucał bo twierdził że były to kwoty za małe (co oznacza ze sprzedac moglo ale za satysfakcjonującą kwote - jak w przypadku Ibry i Barçy). Czyli kontakt był a to że City dało dupy i nie ustalilo wstępnych chociaż warunków kontraktu z Gago to ich problem. Od czego są agenci?? Myslisz po co przed złożeniem nawet oferty klubowi agent jakiegoś piłkarza spotyka się z prezesem/managerem itd.?? To jest jak najbardziej powszechna praktyka (nie mowie ze to etyczne czy cos) i tak robi Real, Barça, MU i wszystkie inne kluby. Czesto bywa ze kontrakt jest uzgodniony a klub odrzuca oferty. Ilez to razy słyszelismy od naszych orłów za grabanicą ze dogadałem się co do kontraktu ale kluby nie dogadaly się co do kwoty. To jest ta sama sytuacja. Nieoficjalnie negocjuje się kontrakt z zawodnikiem czesto duuuużo wczesniej niż sama operacja transferowa się zaczyna. To są min. "wstępne" ustalenia w sprawie kontraktu. I tak robiła Barça (ona nawet nie wstepne miala tylko gotowy kontrakt nic tylko podpis zlozyc), Real, MU i inne kluby niekoniecznie wielkie itd. Wiec jak czytam że Real to całe zło itd. to pusty śmiech i tyle. Kto jest bez grzechu niech...itd. Więc niech fani Barçy wyluzują i nie wierzą w każdy artykuł pisany przez ten piłkarski Super Express (żeby nie było Marca to ten sam poziom...czyli dno i metr mułu). Troszke wyobraźni. Wasz ukochany klub postepuje dokładnie tak samo jak reszta. To jest powszechna praktyka i naprawde nie rozumiem o co chodzi Sportowi że podnosi takie larum nagle.
- 2010.02.05, godz. 11:16, Glowek_FCB
- za dużo newsów odnoszących się do wypocin brukowców zarówno na FCBarça.pl jak i rm.pl.... to sa prowokacyjne nagłówki takie a la wp.pl ,że np zabili najlepszego zawodnika świata ,ludzie wchodzą,odświeżenia strony się mnożą a tam np mowa o jakimś kocie czy coś takiego... nie warto zaprzątać sobie tym głowy , AS,MARCA,SPORT i inne gówno to po prostu GÓWNA
pozdro dla kumatych
- 2010.02.05, godz. 10:55, szymonst
- Ale czego spodziewąć się po Realu? Nie szanują własnych piłkarzy to przepisy pewno też mają głęboko w d....
- 2010.02.05, godz. 10:53, Leszczu.
- Pérez dimision!
Valdano dimision!
- 2010.02.05, godz. 10:46, dami93
- i co im do tego??? :) oczywiście w katalonii wiedzą lepiej dlaczego transfer pomiędzy Realem a City nie doszedł do skutku :)
- 2010.02.05, godz. 10:41, fcdamcio
- europejczyk ja to rozumiem - Ty to rozumiesz, szkoda że prosty tekst trzeba "fuzikom" tłumaczyć
- 2010.02.05, godz. 10:37, europejczyk
- benshot
a czemu gago ma być niby bez kontraktu? przecież jego kontrakt nie wygasa w lecie. chyba ze czegoś nie wiem, to proszę o informację.
- 2010.02.05, godz. 10:37, ostry777
- hahahahha każdy tak robi to normalne tym bardziej ,że nie było czasu to już powinni być dogadani angole:/
- 2010.02.05, godz. 10:30, europejczyk
- fuzik82
" Zapytaj Laporty jakim cudem kontrakt z Ibrą był dopięty na ostatni guzik zanim Inter zgodził się na kwote Barcelony;PPP"
dobrze powioedziane zanim zgodził sie na kwotę, A to jest róznica zgodzić sie na kwotę a na transfer, nie musi byc ustalona konkretna kwota aby rozmawiac z piłkarzem! wystarczy zgoda klubu na rozmowy z piłkarzem, bo czasem nie ma sensu negocjować kwot jak piłkarz się nie zgodzi na transfer. Inter przystał na transfer i w tymn samym czasie trwały negocjacje z Ibrą i Interem.
tu chodzi o to ze wasz Valdano, powiedział ze mozna predzej rozmawiać z zawodnikiem niz z klubem, i tu jest ta róznica.
MC piszą "Oczywiście, że nie negocjowaliśmy z Gago przed rozmową z Realem Madryt. " co swiadczy o tym ze jeszcz nie dostali zgody na rozmowę z zawodnikiem, a taką muszą mieć zgodnie z przepisami, w przepisach nic nie ma ze musi być ustalona juz cena, tylko zgoda klubu!
- 2010.02.05, godz. 10:26, MadridistaAtHeart
- Już po przeczytaniu z jakiego źródła to news odechciało mi się nawet czytać. Proponuje sięgać do bardziej wartościowych źródeł np. www.fourfourtwo.com. Idźmy na jakość newsów a nie na ilość. Droga Redakcji strona momentami nie trzyma poziomu.
- 2010.02.05, godz. 10:19, kiwaczos
- Barcelońskie szmatławce:) nawet do podcierania sie nie nadaja:)
- 2010.02.05, godz. 10:16, Manutd07
- Wzmachol- City ma nieograniczone pieniądze, a na pewno nie wydałoby tak dużych sum jak wy, poza tym jesteście hipokrytami, sami krytykujecie Barcę,ManUtd, czy inne kluby, a jak was ktoś krytykuje to jedziecie po nim, co z tego że pisze kataloński Sport? to znaczy że nie można mu wierzyć? Marce jakoś wierzycie, chociaż też prowadzi nagonkę na Barcelone
- 2010.02.05, godz. 10:12, benshot
- Najsmieszniejsze to teraz jest to ze w letnim okienku Gago odejdzie za darmo bo bedzie bez kontraktu.. a mozna go bylo opchnac za 15 mln..
- 2010.02.05, godz. 10:11, Wzmachol
- Wszyscy teraz uważają, że Real to najgorszy Klub Świata... A dlaczego?? Na pewno z zazdrości, że to u Nas chca grać wszyscy najlepsi piłkarze, że mamy najwięcej kibiców na świecie, że mamy Prezesa, który nie zna wyrażenia "Nie mam pieniędzy" albo "Ten zawodnik jest nie do ruszenia"...
- 2010.02.05, godz. 09:47, fuzik82
- fcdamcio
Zapytaj Laporty jakim cudem kontrakt z Ibrą był dopięty na ostatni guzik zanim Inter zgodził się na kwote Barcelony;PPP
Kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem;)))
Pozatym to SPORT to sportowy Fakt czyli kupa bzdur razy 100.
- 2010.02.05, godz. 09:33, fcdamcio
- Normalne - przecież to Real Madryt - nie musza znac sie na przepisach, a to nie wie się że najpierw rozmawia się z klubem a dopiero z piłkarzem a to znów nie wie się kto ma uprawnienia do gry po zakupach w okienku zimowym jak w przypadku Lassa i Janka itp itp
- 2010.02.05, godz. 09:24, nagazie
- to ze od dawna sprawy organizacyjne lezą w realu to zadna tajemnica. przypadkowi ludzie, ciagle rotacje, brak nonsekwencji. chyb ageneralnie organizacja hiszpanskich kluboe w porownaniu z angielskimi czy niemieckimi to partyzantka. ale to tez chyba kwestia mentalnosci narodow. latino :)
- 2010.02.05, godz. 08:50, eric24
- New Divide
Hahaha ale mnie rozbawiłeś. Jeśli uwazasz że ktoś w katalonii płacze, że Ronaldo nie przyszedł do Barçy. Owszem jest to piłkarz nr 2 na świecie i naprawdę miło się patrzy na jego grę. Ale zobacz na jego zachowanie ciągłe fochy na kolegów z drużyny, kopanie przeciwników bez piłki. On nie pasuje do Barçy. Tam gra drużyna która się cieszy po zdobyciu gola a nie foch*je się nie wiadomo o co i psuje atmosferę w drużynie.
- 2010.02.05, godz. 08:44, Krzesimir_Stres
- Nie rozumiem waszych ataków na "kataloński sport" - jeżeli Valdano tak skomentował ofertę Manu City to oburzenie Sportu jest jak najbardziej na miejscu - najpierw powinno rozmawiać się z klubem, potem z piłkarzem
- 2010.02.05, godz. 08:44, engie
- Bzdury.Jeżeli chodzi o Real Madryt to prasa katalońska jest niezwykle kłamliwa i nieobiektywna. Jeżeli jakieś artykuł napisał dziennik kataloński to już z góry wiadomo, że będzie to stek bzdur, który ma na celu jedynie oczernienie Realu. Choć i niestety w 2-gą stronę też to działa. Ostatnimi czasy można odnieść wrażenie, że prasa katalońska i madrycka toczy se sobą większę boje niż obie drużyny na boisku, co niestety dodatkowo powiększa animozje między oboma klubami, nie mówiąc już o kibicach. Pod każdym artykułem z Marci czy Asa na stronach poświęconych FC Barcelonie odbywa się wręcz festiwal nienawiści do Realu Madryt, mimo że Nasz klub nie ma przecież nic wspólnego z treścią tych artykułów! Real Madryt nie redaguje tych gazet przecież, a nienawiść, złość i cała wina spada na niego właśnie.... Niechże się już to skończy, bo już trochę męczące jest.
- 2010.02.05, godz. 08:42, New Divide
- Ah te katalońce... Zazdrość przez nich przemawia i żal im tyłki ściska, że Cris do nich nie przeszedł. Jak grał w Manchesterze to "media" pokroju katalońskigo 'sportu' pisały jaki to on jest dobry a jak przeszedł do Realu to grać nie umie, gwiazdorzy i jeszcze śypia z kim popadnie.
Ostatnio głośno było o "wojnie między medniami" Realu i barcy i widać, że katalonia nie przebiera w słowach. Żenada. Niech przegrają za tydzień w Madrycie i będę very happy.
- 2010.02.05, godz. 08:38, kruch
- nawet jeśli ten artykuł to prawda, to warto mieć na uwadze jedna rzecz.. Figo, Zidane'a, Ronaldo, Robinho czy, Cristiano Ronaldo odeszli ze swoich klubów bo CHCIELI GRAC W REALU !!!.. jak mam prace, a zadzwoni do mnie HeadHunter z innej lepszej, bogatszej, bardziej prestiżowej firmy do kieruje się swoim interesem, marzeniami, itp..
co do Gago, skoro my w Polsce na realmadrid.pl czytaliśmy o tym już od miesiąca to nie rozumiem jak mogło City zabraknąć czasu na formalności transferowe, czy poinformowanie zainteresowanych stron o swoich zamiarach..
- 2010.02.05, godz. 08:28, Majkel_Chrupek
- Tak to prawda, napisał ten tekst Kataloński szmatłowiec, ale jeśli Valdano naprawdę tak powiedział to niestety mają rację. Trochę więcej obektywizmu, tak się nie robi i tutaj sport.es ma rację.
- 2010.02.05, godz. 08:26, wleisman
- ależ te katalońskie media warują szykują sobie wymówki na wypadek gdyby barça przegrała ligę
- 2010.02.05, godz. 08:21, wredny_szpon
- zawiść, zawiść, zawiść..
- 2010.02.05, godz. 08:12, grzesznik
- Gdy MC się zgłosiło do Realu po Gago a klub się zgodził na negocjację to już wtedy można było negocjować z Gago. Przecież MC by nie robił tego za plecami Realu tylko przy ich aprobacie i o łamaniu prawa nie byłoby zgody.
Co to za hipokryzja przywoływanie tematu Ronaldo ? Przecież piłkarz chciał odejść dlatego został rok dłużej w MU ale było mu obiecane że za sezon odchodzi do Realu. Więc to hipokrytą jest Ferguson, który do samego końca cicho siedział i usilnie próbował złamać własną obietnicę.
- 2010.02.05, godz. 08:08, Robert610
- (...) pisze KATALOŃSKI dziennik Sport.
To już mówi samo za siebie...
- 2010.02.05, godz. 08:02, cytryn
- cały piłkarski świat chyba znalazł sobie w Realu wroga numer 1, co by Real nie zrobił to złe, a wszyscy inni święci
pewnie jakby Real się dogadał z City, to by pisali że chciał sprzedać Gago bez jego zgody :P
- 2010.02.05, godz. 07:58, ARKO BLANCO
- Nawet jakby mieli tydzień to by im sie nie udało . Gago wolał zostać w Madrycie.
- 2010.02.05, godz. 07:53, Robur
- Co za bzdury piszą!!! MC miał cały miesiąc na dokonanie transferu i wszelkich formalności a teraz sie pisze, że im godziny zabrakło.
Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze!