Styczeń 2001

Strona Główna
Aktualności
Archiwum
Liga hiszpańska
Puchar Hiszpanii
Liga Mistrzów
Piłkarz Miesiąca

Skład
Galeria

Stadion
Mecze Realu
Real Cafe
Forum

Historia
Trofea
Królowie Strzelców
Trenerzy
Prezydenci
Typowanie

Królewscy kibice
Księga Gości
Kontakt
Współpraca

29 styczeń 2000 - poniedziałek

Valencia - Real Madryt 0 : 1

Bramka strzelona w 81 minucie przez reprezentanta Hiszpanii Raula dała Realowi Madryt zwycięstwo 1-0 nad Valencią na stadionie Mestalla i pozwoliła Królewskim powiększyć do siedmiu punktów przewagę w tabeli nad najgroźniejszymi rywalami. Valencia, po wcześniejszych porażkach z Deportivo i Barceloną przegrała trzeci kolejny mecz z pretendentem do tytułu i do Realu traci już dziesięć oczek. Po porażkach z Barceloną i Deportivo drużyna prowadzona przez Hectora Cupera na kolejną stratę punktów pozwolić sobie nie mogła, dlatego gospodarze od pierwszych minut spotkania rzucili się do ataku i przez pół godziny dyktowali warunki gry. Szczególnie groźne były dośrodkowania Gaizki Mendiety, kierowane głównie w stronę potężnego Norwega Raul w 81 minucie zdobył gola na wagę trzech punktówJohna Carewa. Jednak, mimo przewagi, gospodarze wspaniale dopingowani przez kibiców, którzy w komplecie stawili się na stadionie Mestalla, nie potrafili zmusić do kapitulacji Ikera Casillasa. Real uważnie grał w obronie i starał się kontratakować, w czym prym wiódł najdroższy piłkarz świata Luis Figo. To właśnie on był najbliższy pokonania Santiago Canizaresa, jednak bramkarz gospodarzy wspaniale obronił uderzenie Portugalczyka z rzutu wolnego. W drugiej połowie gra się wyrównała, a Real zdobył nawet lekką przewagę, jednak im bliżej było do końcowego gwizdka, tym oba zespoły bardziej myślały o tym, by nie stracić gola i bały się odważniej zaatakować. Kiedy wydawało się, że ubiegłoroczni finaliści Ligi Mistrzów podzielą się punktami, Raul strzelił gola. Akcję zainicjował rezerwowy Pedro Munitis, przedarł się lewym skrzydłem i dośrodkował na głowę Fernando Morientesa. Napastnik Królewskich strzelił z kilku metrów, ale fantastycznym refleksem popisał się Canizares. Bramkarz Valencii zdołał jednak tylko odbić piłkę, do której dopadł Raul i mierzonym strzałem pod poprzeczkę zdobył swojego 11 gola w sezonie. Zrezygnowani gospodarze nie byli już w stanie skutecznie odpowiedzieć. Sytuacja Valencia robi się powoli dramatyczna, gdyż powoli traci ona dystans do prowadzącej trójki.

Raport z meczu

Rui Costa w Realu?

Real pogodził się z decyzją Zinedine'a Zidane'a o pozostaniu w Juventusie i zmienił obiekt zainteresowań na Rui Costę. Zidane powiedział wczoraj, że chciałby zakończyć karierę w Juve, więc zdobywcy Pucharu Europy w poszukiwaniach kreatywnego rozgrywającego skupili się teraz na pomocniku Fiorentiny. Rui Costa uzgodnił nowy kontrakt na początku sezonu, po dobrych występach na Euro 2000, kiedy to trener Fatih Terim osobiście zjawił się w Belgii podczas turnieju, aby poprosić zawodnika o pozostanie w klubie. Nowa umowa jest ważna do 2004 roku, ale wiadomo już, że Terim opuści zespół po tym sezonie na rzecz Milanu. Mediolańczycy chcieliby, aby wziął ze sobą Costę, jednakże ten jest bliskim przyjacielem Luisa Figo zarówno na boisku, jak i poza nim, więc najdroższy piłkarz świata może przekonać Portugalczyka do gry w zespole mistrzów Europy.

27 styczeń 2000 - sobota

Przed meczem z Valencią

Już jutro rozpoczyna się runda wiosenna ligi hiszpańskiej. Pierwszym przeciwnikiem Królewskich będzie Valencia. Mecz zapowiada się wspaniale, dlatego w Walencji już panuje przed meczowy nastrój. O to co powiedział na konferencji prasowej Figo: "Przewaga jaką posiadamy nad najgroźniejszymi rywalami pozwala nam popełnić kilka pomyłek, podczas gdy przeciwnicy nie mają takiego komfortu. Jednak czeka nas jeszcze długa droga i przez resztę sezonu chcemy prezentować się nie gorzej, niż w pierwszej fazie rozgrywek. Dopiero wówczas udowodnimy, że jesteśmy najlepszą drużyną w Hiszpanii i zasługujemy na tytuł mistrzowski." Natomiast Guti oznajmił, że jutrzejsi rywale Realu "mogą być dumni ze swojej drużyny. Grają naprawdę wielki futbol i w tym spotkaniu wszystko może się zdarzyć. Teraz jesteśmy w bardzo dobrej formie i nie zastanawiamy się, kto jest naszym przeciwnikiem. Jeśli pokonamy Valencię w niedzielę, nasi rywale będą mieli sporo kłopotów ze zbliżeniem się do czołówki. Real Madryt gra bardzo dobrze na własnym boisku, ale czas tę dobrą formę przenieść też na mecze wyjazdowe. To będzie klucz do końcowego sukcesu, jakim będzie tytuł mistrzowski." Guti chwali drużynę ValenciiNiewielu zawodnikom udało się zdobyć trzy bramki na Santiago Bernabeu, ale tym osiągnięciem może pochwalić się Polak Jan Urban, któremu t sztuka udała się za czasów jego gry w Osasunie. Jan Urban o tym meczu mówi: "Valencia nie może tego meczu przegrać. Trzecia kolejna porażka z bezpośrednim rywalem do tytułu to zbyt duży koszt. Jednocześnie Gospodarzom będzie bardzo ciężko, właśnie ze względu na przegrane spotkania z Deportivo i Barceloną. W Hiszpanii sporo dyskusji toczyło się wokół ewentualnej absencji w szeregach gospodarzy obrońcy Fabiana Ayali (pamiętny incydent z Simao Sabrosą z Barcelony – przyp. aut.) Do komisji dyscyplinarnej ligi nie wpłynęło jednak żadne oficjalne pismo z katalońskiego klubu domagające się zawieszenia tego obrońcy. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że Barca nie chciała po prostu osłabiać Valencii przed pojedynkiem z Realem i takie pismo może być wysłane tuż po tym spotkaniu. Wracając do samego pojedynku, to jego faworytem jest drużyna z Madrytu, która w tej chwili gra chyba najlepszą piłkę w Hiszpanii. Mimo, że zagrają na wyjeździe, to większość stawia właśnie na nich. Mnie samemu podobny typ podpowiada rozum, jednak serce mówi, że powinna wygrać Valencia. To bez wątpienia wpłynęło by na atrakcyjność dalszej części sezonu, a poza tym, prywatnie kibicuję Barcelonie, a zwycięstwo Realu na Mestalla znacznie przybliżyło by madrytczyków do tytułu. Jakkolwiek do końca sezonu pozostała cała runda rewanżowa, to moim zdaniem sprawa mistrzostwa rozstrzygnie się między wielką czwórką – Realem, Barceloną, Valencią i Deportivo. A która z tych ekip będzie finiszować na pierwszej pozycji? Statystyki mówią, że od kiedy za zwycięstwo w lidze hiszpańskiej przyznaje się trzy punkty, po tytuł sięgał zwykle mistrz półmetka rozgrywek. Ale to tylko statystyki."

Typowanie bukmacherów na ten mecz:

zwycięstwo Realu - 2,40 funta za jednego postawionego
remis - 3,25 funta
zwycięstwo Valencii - 2,50 funta

25 styczeń 2000 - czwartek

Real Madryt - Saragossa 3 : 0

Real Madryt łatwo pokonał 3-0 Real Saragossa w zaległym meczu ligi hiszpańskiej. Dało to Królewskim pięć punktów przewagi na półmetku rozgrywek. Wszystkie Raul Gonzalezbramki padały w drugich 45 minutach. Jedną z nich uzyskał Raul i było to jego dziesiąte trafienie w sezonie. Gospodarze zrehabilitowali się tym samym za porażkę z Saragossą z ubiegłego sezonu, kiedy to goście rozgromili ich 5-1.Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, ale już na początku drugiej uspokoił zgromadzonych na Santiago Bernabeu kibiców Michel Salgado, w 50 minucie wyprowadzając Real na prowadzenie. Zaraz potem Raul podwyższył na 2-0 i gospodarze mogli spokojnie kontrolować przebieg gry. Gol z 77 minuty autorstwa Roberto Carlosa postawił tylko kropkę nad i. Real w 19 kolejkach zgromadził 42 punkty. Na drugim miejscu są mistrzowie Hiszpanii Deportivo La Coruna, którzy tracą do lideraCiekawe czy Salgado wygra na prawej obronie rywalizacje o miejsce w składzie z Geremi pięć punktów. Kolejne lokaty zajmują Barcelona (36) i Valencia (35). W poprzednim sezonie Real uległ na własnym stadionie Saragossie 1-5 i była to najwyższa porażka Królewskich na Santiago Bernabeu od 25 lat. W środowy wieczór piłkarze z Madrytu pokazali jednak, jak wielkiego postępu dokonali pod opieką Vicente del Bosque. Klubowi Mistrzowie Europy rozpoczęli spotkanie skoncentrowani i już po pierwszych 10 minutach mogli prowadzić 2-0. Najpierw strzał Steve'a McManamana minimalnie minął bramkę przyjezdnych (znakomicie podawał Raul), a następnie po zagraniu Salgado głową przestrzelił Fernando Morientes. Przez niemal całą pierwszą połowę Real był w posiadaniu piłki, jednak ani razu nie potrafił skutecznie zakończył akcji. W 50 minucie szczęście uśmiechnęło się jednak do Królewskich - Salgado lekkim strzałem zupełnie zaskoczył bramkarza Juanmi'ego. Sześć minut później Raul przejął podanie McManamana, ograł pilnującego go obrońcę i pokonał Juanmi'ego. Bliski uzyskania kolejnych bramek byli Luis Figo i Morientes, ale runda honorowa przypadła brazylijskiemu obrońcy Roberto Carlosowi, który potężnym strzałem nie dał szans bramkarzowi gości.

Raport z meczu

Figo kupił dom w Madrycie

Supergwiazda Królewskich - Luis Figo, właśnie wykosztował się na nowy dom w Madrycie. Rezydencja, która kosztowała 5 milionów dolarów, zajmuje ogromną ilość terenu, posiada doskonale wyposażoną siłownię oraz... 8 łazienek.

Helguera chce negocjować kontrakt

Agent i zarazem wujek pomocnika Realu Madryt, Ivana Helguery - Juan Jose Helguera, przyjechał na Santiago Bernabeu w środę celem renegocjacji kontraktu swojego klienta. Kontrakt Helguery wygasa dopiero 30 czerwca 2004 roku i zawiera klauzulę, która orzeka, że nie może zostać sprzedany za mniej niż 67,6 mln dolarów. Jego agent ma jednak zamiar wynegocjować podwyżkę i ewentualnie przedłużenie kontraktu, gdyż Ivan prezentuje ostatnio świetną formę. Juan Jose Helguera i dyrektor sportowy Realu Jorge Valdano mieli spotkać się jeszcze przed pojedynkiem z Saragossą. 

22 styczeń 2000 - poniedziałek

Valladolid - Real 2 : 2

W 75 minucie sędzia podyktował kontrowersyjnego karnego, który przerwał wspaniałą passę 8 zwycięstw pod rząd. Mecz był bardzo trudny, gdyż piłkarze Valladolid bardzo dobrze kryli swoich przeciwników. W sumie jednak Real kończy rundę jesienną na pierwszym miejscu. Królewscy jechali do Valladolid z zamiarem utrzymania zwycięskiej passy, jednak już w 4 minucie Hierro nie przypilnował przy rzucie rożnym Caminero, który strzelił główką pierwszego gola. Przez pierwszą Niebieskie koszulki nie przyniosły Realowi szczęściapołowę już nic ciekawego się wydarzyło, dopiero dosłownie na kilka sekund przed gwizdkiem sędziego kończącego pierwszą połowę, Roberto Carlos uderzył z rzutu wolnego z 30 metrów i zdobył gola. Tak więc obie drużyny schodziły do szatni z wynikiem 1 : 1. Jeszcze przed tym golem sędzia nie przyznał rzutu karnego Królewskim po tym jak Raul był faulowany w obrębie pola karnego. Jednak w 53 minucie Morientes zdobył bramkę i wynik brzmiał teraz 2 : 1 dla Realu. Od tego momentu Królewscy zaczęli bronić wyniku, jednak w roli głównej musiał wystąpić sędzia, który w 75 minucie dopatrzył się faulu ze strony Celadesa na Fernando. Sam poszkodowany wykonał pewnie jedenastkę i zrobiło się 2 : 2. Do końca meczu nic się już nie zmieniło i Real po raz pierwszy od 77 dni nie wygrał meczu w lidze. Nie zmienia jednak to faktu, że Real został mistrzem jesieni w lidze hiszpańskiej. Teraz czeka go tylko 24 stycznia zaległy mecz z Saragossą i druga runda rozgrywek, a na dobry początek mecz z Valencią na wyjeździe.

Raport z meczu

20 styczeń 2000 - sobota

Figo znów najlepszy

Figo znowu został uznany najlepszym piłkarzem roku. Tym razem został wybrany przez portugalskich dziennikarzy, którzy połączonymi siłami uznali właśnie piłkarza Realu za najlepszego piłkarza roku 2000 w Portugalii.

Sportowa gala w Madrycie

Prezydent Fiorentino Perez wraz z kilkoma piłkarzami oraz Jorge Valdano i Emilio Butragueno uda się w poniedziałek o godz. 20.00 do "Teatro Monumental" w Madrycie po odebranie nagrody dla najlepszego klubu roku 2000 przyznanej Realowi przez hiszpańskich dziennikarzy. Najważniejsze podczas gali będzie jednak wręczenie nagrody hiszpańskim tenisistom, którzy zdobyli Puchar Davisa, a to jest dla Hiszpanów najważniejsze.

Zidane zaprzeczył

Playmaker Juventusu Turyn Zinedine Zidane zaprzeczył, jakoby istniała wstępna umowa pomiędzy nim a Realem Madryt, która gwarantowałaby jego przejście do "Królewskich" w lipcu tego roku. "Plotki o tej umowie są bezpodstawne. Niczego nie podpisywałem, choć tak twierdzą hiszpańskie media" - oznajmił Zidane. Francuz potwierdził natomiast słowa prezydenta Realu Madryt Florentina Pereza, że znajdzie się na pierwszym miejscu listy zakupów mistrzów Europy, jeśli tylko zdecyduje się opuścić Juve w lipcu. Czy sytuacja ta nie wydaje się znajoma? 

Real Madryt "Drużyną Marzeń"

Real Madryt, ogłoszony wcześniej drużyną stulecia, teraz planuje ogłoszenie siebie "Drużyną Czy Perez znowy przechytrzy Gasparta?Marzeń" (The Dream Team). Jednak Królewscy będą musieli stawić czoło silnemu oporowi ze strony Barcelony, która uważa, że nazwa ta przysługuje tylko "Katalończykom", nie Madrytowi. Prezydent Barcelony Joan Gaspart ostrzegł prezydenta Realu Florentino Pereza, że jeśli jego drużyna będzie używać tego tytułu publicznie lub dla celów komercyjnych, odda sprawę do sądu. "Drużyna Marzeń to marka należąca do Barcelony. Po raz pierwszy użyliśmy tej nazwy wiele lat temu. Jeśli Madryt chce mówić o Dream Team, najpierw musi zapytać nas o pozwolenie, a później możemy negocjować warunki używania tego tytułu. Zaskarżę ich, jeśli będą używać tej nazwy. Mają to jak w banku" - powiedział Gaspart

18 styczeń 2000 - czwartek

Ranking TOP 110 tygodnika "Piłka Nożna"

TygodLuis Figonik "Piłka Nożna" od 1993 corocznie ogłasza swój ranking TOP 110 w którym ocenia po dziesięciu europejskich piłkarzy na każdej pozycji, dlatego 10 piłkarzy x 11 pozycji = TOP 110. Na pozycji prawego pomocnika zwyciężył Luis Figo. Inni sklasyfikowanie piłkarze Realu to Iker Casillas na 5 miejscu wśród bramkarzy, Michel Salgado na 4 miejscu na pozycji prawego obrońcy, Ivan Helguera na 3 miejscu wśród stoperów oraz Raul na 2 miejscu jako boczny napastnik. Najlepsi piłkarze Europy wg "Piłki Nożnej" to: Fabien Barthez, Fabio Cannavaro, Laurent Blanc, Alessandro Nesta, Paolo Maldini, Luis Figo, Gaizka Mendieta, Zinedine Zidane, Pavel Nedved, Thiery Henry, Andrei Shevchenko.

16 styczeń 2000 - wtorek

Real Madryt - Oviedo 4 : 0

Przed meczem Figo otrzymał "Złotą Piłkę" przyznaną mu przez tygodnik "France Football". Podczas meczu było jednak widać, że Portugalzcyk nie zdekoncentrował się i roze4grał wspaniały mecz. Już w 15 minucie strzelił pierwszego gola dla Realu. W pierwszej połowie już nic się nie zmieniło. Po przerwie było widać, że Królewscy nie poprzestaną na 1 : 0. I rzeczywiście mecz skończył się wynikiem 4 : 0 i Real nareszcie jest na szczycie tabeli z trzema punktami przewagi nad Valencią, a nie należy jeszcze zapominać, że Real ma jeden mecz zaległy z Sragossą. W sumie jest to już ósme z rzędu zwycięstwo w lidze, oby tak dalej.

Raport z meczu

13 styczeń 2000 - sobota

Ceremonia dla Figo

Real szykuje specjalną uroczystość przed niedzielnym meczem Primera Division z Realem Oviedo na cześć Luisa Figo, żeby w ten sposób uhonorować go, za przyznany mu tytuł najlepszego piłkarza Europy. Klub przygotował 80.000 specjalnych kart, w różnych kolorach, które po podniesieniu przez fanów, ułożą się w Złotą Piłkę, taką samą jaką otrzymał Portugalczyk. Na uroczystość mają przyjechać Raymond Kopa, Alfredo di Stefano, zdobywcy Złotej Piłki gdy grali w Realu oraz Bobby Charlton i prezydent FIFA Sepp Blatter. "To będzie ładny moment dla mnie i dla fanów, jednak ja będę się przede wszystkim koncentrował na piłce nożnej, czeka nas ważny mecz" - powiedział skromnie Figo.

9 styczeń 2000 - wtorek

Alaves - Real Madryt 1 : 3

Real wygrał już siódmy z rzędu mecz w lidze. W tym meczu zdobył także 3000 punkt w ciągu całej Figo znów bardzo dobrze pokierował grą Królewskichhistorii występów Królewskich w 1 lidze hiszpańskiej. Po tym meczu klub znajduje się na drugim miejscu w tabeli za Valencią z tą samą ilością punktów, ale nie należy zapominać o zaległym meczu z Saragossą. Mecz wydawał się bardzo trudny, ale piłkarze Vicente Del Bosque dostali jakby wiatr w żagle po Bożym Narodzeniu i pokonali silny zespół Alaves. Pierwszego gola dla Realu w XXI wieku zdobył po rajdzie i podaniu Geremiego Raul Gonzalez w 13 minucie. Z czasem jednak Alaves coraz częściej zagrażało Casillasowi i tuż przed końcem pierwszej połowy Tellez umieścił piłkę w siatce. Po przerwie Ibon Begona przeciął ręką krzyżowe podanie do Figo za co otrzymał żółtą kartkę, a w efekcie czerwoną gdyż miał już na swoim koncie żółtą kartkę. Dwie minuty później Savio podawał wślizgiem piłkę w pole karne, ale piłka odbiła się od Karmona, który skierował ją niefortunnie do swojej bramki. Alaves wciąż atakowało, ale Casillas stał na straży i nie dopuścił do utraty drugiego gola. Za to po drugiej stronie boiska trafił w 88 minucie Guti, który wszedł w 57 minucie na boisko.

Raport z meczu

4 styczeń 2000 - czwartek

Gorący telefon w Realu

Real Madryt uruchomił czynną przez całą dobę linię telefoniczną dla swoich piłkarzy. Ma to pomóc zawodnikom i ich rodzinom w rozwiązywaniu wszelkich problemów zawodowych, prywatnych, medycznych itp. "To jest potrzebne, zwłaszcza dla nowych zawodników, którzy czasami czują się trochę zagubieni. Poza tym - jeśli zespół jest na przykład w Tokio, a w domu zachoruje syn jakiegoś piłkarza, wiadomo, że żona chce jak najszybciej skontaktować się z mężem, aby rozwiązać problem. Do tego będzie służyła ta linia" - powiedział dyrektor sportowy klubu Jorge Valdano. Czynny przez całą dobę telefon ma pomagać piłkarzom we wszelkich kłopotach - znalezieniu mieszkania, sprzedaży samochodu, zapisaniu dzieci do szkoły itd. Dzięki temu zawodnicy, zdaniem pomysłodawców, będą mogli bardziej skupić się na grze.

3 styczeń 2000 - środa

Roberto Carlos = 122km/h

Roberto Carlos często strzelał potężnie z rzutów wolnych gole, ale nikt nigdy nie zmierzył tego w Roberto Carlos w akcjikm/h. Teraz jednak na prośbę sportowego dziennika firma Traffic Technology Group (GTT) zmierzyła, że Brazylijczyk strzela z siłą 122 km/h, co potwierdza jego siłę. Po dwudziestu minutach rozgrzewki na Ciudad Deportiva piłkarz zaczął strzelać na bramkę. Przyrządy wykazały, że piłka leciała przy jego strzałach od 98 km/h do 122km/h. W niektórych meczach Carlos strzelał z rzutów wolnych z siłą 144km/h. Jego technika to: ustawia piłkę i patrzy prosto w oczy zawodników z muru, nie na bramkę. Robi cztery kroki do tyłu, podbiega do piłki trzema krokami i uderza na bramkę. W innych dyscyplinach sportowych piłki po uderzeniach zawodników lecą jeszcze szybciej, np. w golfie - 288 km/h, w tenisie przy serwisie - 230 km/h, a w baseballu dochodzi do 144 km/h.