• polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2014.04.16, godz. 20:31, damikor / twitter.com

Znamy składy!

Znamy już wyjściową jedenastkę, jaka o godzinie 21:30 rozpocznie finałowe starcie z Barceloną. W bramce Królewskich stanie Iker Casillas, zaś w poczynaniach defensywnych będą go wspierać Daniel Carvajal, Pepe, Sergio Ramos i Fábio Coentrão. Środek pola ma należeć do Luki Modricia, Xabiego Alonso i Ángela Di Maríi. Ofensywny tercet utworzą Gareth Bale, Isco i Karim Benzema.

Real Madryt: Iker Casillas; Daniel Carvajal, Pepe, Sergio Ramos, Fábio Coentrão; Luka Modrić, Xabi Alonso, Ángel Di María; Gareth Bale, Isco i Karim Benzema.
Ławka rezerwowych: Diego López, Raphaël Varane, Nacho, Casemiro, Asier Illarramendi, Álvaro Morata i Willian José.

FC Barcelona: José Manuel Pinto; Daniel Alves, Javier Mascherano, Marc Bartra, Jordi Alba; Sergio Busquets, Xavi, Andrés Iniesta; Neymar, Cesc Fàbregas i Leo Messi.
Ławka rezerwowych: Oier Olazábal, Carles Puyol, Adriano, Alex Song, Sergi Roberto, Pedro Rodríguez i Alexis Sánchez.

Komentarze [110]


2014.04.16, godz. 18:29, Leszczu / Klatus

Piotr Laboga dla RM.pl: Stawiam na zwycięstwo Realu

Piotr Laboga jest komentatorem sportowym nc+ i w ciągu kilku minionych sezonów wielokrotnie komentował spotkania z udziałem Realu Madryt. Postanowiliśmy porozmawiać z nim o dzisiejszym Klasyku.

– Odczucia przed finałem? To bardzo trudne pytanie, chociaż pozornie może się wydawać łatwe. Obie ekipy są nieobliczalne. Barcelona na ten moment wygląda gorzej niż Real Madryt, natomiast trzeba mieć świadomość i pamiętać, co stało się w spotkaniu sprzed kilku tygodni. Chodzi o to, co Barcelona pokazała w spotkaniu z Realem Valladolid i jak potem zagrała w Lidze Mistrzów z Manchesterem City. Ta sama sytuacja może się powtórzyć teraz. „Słaba” Barcelona, która przegrała z Granadą, nagle może eksplodować. Klasyk to taki mecz, który ma zupełnie inny podkład, to się zupełnie inaczej je, mobilizacja zawodników jest zupełnie inna. Barcelona jest podrażniona, ma świadomość, że wszystko może jej uciec. Paradoksalnie, to może być jej ostatni tytuł do zdobycia, właśnie Puchar Króla. Atleti jest tak regularne w Lidze, że trudno się spodziewać, by gdzieś pogubiło punkty. Może w Walencji, innego miejsca nie widzę. Oczywiście zostaje jeszcze mecz na Camp Nou – mówił nam Piotr Laboga, komentator nc+.

– Wyżej stawiam jednak szanse Realu Madryt. Pomijając pierwszą połowę w Dortmundzie przynajmniej trzech-czterech zawodników Królewskich gra na bardzo wysokim poziomie. Mam na myśli Modricia, Di Marię, Carvajala, Benzemę czy Pepe. To są piłkarze, którzy prezentują bardzo wysoką dyspozycję. Karim ostatnio znowu się zaciął, ale jeśli chodzi o grę kombinacyjną, rozegranie, pomysł, to Benzema jest w topie, jest w dobrej formie. Jeśli miałbym natomiast to samo powiedzieć o piłkarzach Barcelony, to przyznam szczerze, że nie miałbym kogo tutaj wymienić. Po ekspozji, która nastąpiła po przegranym meczu z Valladolidem, można było zobaczyć, że Messi i Iniesta są w dobrej formie, i to było też widoczne w kolejnych spotkaniach, także w Klasyku na Bernabéu. A teraz po prostu trudno powiedzieć cokolwiek dobrego o jakimkolwiek piłkarzu Barcelony. Ani Neymar, ani Messi, ani Iniesta i tak dalej. Oceniając na chłodno większe szanse ma Real Madryt. Pamiętajmy jednak, że to jest mecz nieprzewidywalny, można napisać elaborat na temat szans jednych i drugich, ale nawet merytoryczne teksty może szlag trafić jak tylko rozpocznie się spotkanie. Dziś powinniśmy zobaczyć jednak zupełnie inną Barceloną niż tę, którą widzieliśmy w Grenadzie. Inną też niż z Atlético, bo wiemy, że Real Madryt gra inaczej. Real też nie pokaże takich atutów jak Atleti, chyba że Ancelotti zacznie poniekąd wzorować się na taktyce Simeone, grając sinusoidalnie, zmieniając ustawienie w zależności od rywala, atakował bardzo wysoko pressingiem, by nagle się cofnąć i zamurować bramkę. Tyle że takich piłkarzy Real Madryt po prostu nie ma. Stawiam jednak na zwycięstwo Królewskich, ale nie wykluczam, że może być dogrywka. To będzie jednak raczej minimalne zwycięstwo. Real raczej nie wygra na przykład 4:1. Wydaje mi się, że gole wpadną i może być ich całkiem sporo.

– Liga i Liga Mistrzów dla Realu Madryt? Trzeba jasno powiedzieć, że to Atlético rozdaje karty. Powiem szczerze, że mam wrażenie, że rozdaje te karty zarówno w jednych, jak i drugich rozgrywkach. Real mógłby zdobyć mistrzostwo, jeśli Atleti straci pięć punktów w pięciu najbliższych kolejkach, co będzie bardzo trudne. Oczywiście jest to realne – może przegrać w Walencji, jeśli drużynie Pizziego będzie się chciało, no i jest jeszcze mecz na Camp Nou. Ktoś powie, że i Barça, i Atlético zrobią wszystko, by się nie wykrwawić i by tytuł nie trafił w ręce Realu. Mecze mogą się tak ułożyć, by Real tego mistrzostwa nie zdobył. Wydaje mi się, że Atleti ma na dziś wszystkie atuty po swojej stronie i jest w stanie wygrać Ligę. Według mnie na to mistrzostwo po prostu zasługuje.

– W Lidze Mistrzów Real Madryt trafił najgorzej jak mógł. Paradoksalnie, mam wrażenie, że Bayern za szybko zdobył tytuł i nie da się tak utrzymać formy, jeśli w drużynie jest ewidentne rozprężenie. Nagła mobilizacja, nastawianie się na konkretny wtorek czy środę, nie jest takie proste. Real cały czas walczy, jest w reżimie meczowym, Puchar Króla, Liga i tak dalej. Bayern ma już wakacje. Zostały im trzy mecze. To może być zdradliwe. Poza tym Guardiola pamięta Real Madryt, ale Real Madryt Ancelottiego jest trochę inny. Królewscy mają jeden problem – kontuzje. Kontuzjowany jest Jesé, nie wiadomo czy gotowy będzie Cristiano Ronaldo.

– Oczywiście życzę sobie i wszystkim fanom hiszpańskiej piłki finału Realu Madryt z Atlético. Były w tym wieku już finały włoskie, angielskie, był też rok temu finał niemiecki. Mam nadzieję, że powtórzy się historia z 2000 roku, kiedy Real grał z Valencią. Myślę, że wy także nie macie nic przeciwko.

Komentarze [14]


2014.04.16, godz. 17:54, groguet / sportsmole.co.uk

Callejón: Nie żałuję odejścia z Madrytu

José María Callejón podkreśla, że nie żałuje odejścia z Realu Madryt na rzecz Napoli. 27-latek zamieniając Hiszpanię na Włochy zdecydował się na odważny krok, a jego osiągnięcia są niesamowite. Dwanaście bramek w trzydziestu dwóch meczach w pierwszym sezonie może robić wrażenie.

– Odszedłem z Realu żeby znaleźć dla siebie odpowiednie miejsce, by więcej grać i zmienić coś w mojej karierze – powiedział Callejón dla Corriere dello Sport.

– To nie było takie proste. Madryt jest miejscem, które ciężko opuścić, ale moja miłość do piłki przeważyła i zdecydowałem się odejść do Napoli. Rafael Benítez opowiedział mi o swoim projekcie i o klubie. Miałem kilka ofert, ale byłem przekonany już o wszystkim. Teraz mogę powiedzieć, że nie żałuję odejścia z Madrytu – zakończył.

Komentarze [26]


2014.04.16, godz. 17:27, groguet / realmadrid.com

Pérez: Ten klub stał się taki dzięki fanom

Prezes Realu Madryt, Florentino Pérez, miał małe wystąpienie w strefie kibiców w Walencji przed środowym finałowym meczem w Pucharze Króla przeciwko Barcelonie. Sternik Królewskich przemawiał do ponad tysięcznego tłumu sympatyzującego z Los Blancos. Jak tylko Pérez pojawił się w Walencji udał się do hotelu, gdzie odwiedził piłkarzy, a stamtąd do wspomnianej już strefy fanów. Po powitaniu Florentino powiedział: „Nie da się mieć lepszych kibiców niż Real Madryt. Chcę wam tylko powiedzieć, że ten klub jest tym, czym jest w ciągu 112 lat historii dzięki swym fanom. Jedyne, czego wam życzę, to byście błyszczeli przykładem przykładem przez całe spotkanie, by Real Madryt mógł zapisywać kolejne piękne karty w historii swoją sportową postawą i czystą grą. Będę krzyczał z wami: «Hala Madrid!»”.

Komentarze [13]


2014.04.16, godz. 14:05, Mateo / abc.es

Albiol: Typuję wynik 2:1 dla Realu Madryt

Co sądzisz z dalszej perspektywy o tym emocjonującym finale?
To będzie wyrównany mecz. Klasyki zawsze takie są, nieważne czy w Pucharze Króla, Lidze czy Lidze Mistrzów. Być może, jeśli skupimy się na ostatnich wynikach, Real Madryt podchodzi do tego spotkania z większą pewnością siebie niż Barcelona. To może być przewaga, ponieważ nastawienie psychiczne zawsze ma wpływ, gdy rozgrywa się finał. Jednak Barcelona jest wielką drużyną, jest w stanie podnieść się po ostatnich dwóch porażkach, zagrać znakomity mecz i przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. To będzie piękny spektakl dla publiczności.

Co sądzisz o nieobecności Cristiano Ronaldo?
Jego nieobecność nie jest decydująca, chociaż oczywiście bardzo istotna. Cristiano jest najlepszym zawodnikiem w Realu Madryt, więc wiele znaczy dla tego zespołu. Jeśli w meczu takiej rangi nie może zagrać zdobywca Złotej Piłki, to jest zła wiadomość dla wszystkich. Cristiano potrafi zrobić różnicę i jego nieobecność będzie dotkliwa, jednak Real Madryt bez niego również jest w stanie pokonać Barcelonę.

Kto jest faworytem?
Myślę, że szanse wynoszą 60-40 na korzyść Realu Madryt. Tak, brak Cristiano jest pewnym handicapem i dla wielu szanse wynoszą po 50 procent, ale nie powinniśmy zapominać, że Barcelona również ma wiele ważnych braków w obronie i na bramce. Ten finał jest naznaczony liczbą i jakością kontuzjowanych zawodników w obu drużynach.

Problemy Martino ze środkiem obrony mogą być kluczowe…
Tak, to prawda. Barça ma wiele braków, a musi stanąć naprzeciwko rywala, który, chociaż nie może zagrać Ronaldo, ma bardzo silną ofensywę. Jeśli do tego dodasz odpadnięcie z Ligi Mistrzów i praktyczne przegranie Ligi z Granadą, oczywiste jest, że Barcelona nie przeżywa najlepszego momentu. Jednak Klasyk to Klasyk, niezależnie od stanu zespołu, zawsze jest to coś nieocenionego. Barcelona wie, że jeśli wygra, bardzo zrani Real Madryt. I vice versa.

Ważniejsze będą nieobecności czy Mateu Lahoz?
Obojętnie mi czy gwiżdże Mateu Lahoz, Undiano Mallenco czy jakikolwiek inny sędzia. Kiedy byłem w Hiszpanii, nigdy nie mówiłem o arbitrach i teraz, kiedy jestem we Włoszech, tym bardziej nie będę tego robić. Jestem pewien, że sędzia dobrze poprowadzi ten mecz, życzę mu wszystkiego najlepszego na to spotkanie.

Ty przeżyłeś z bliska kontrowersyjny finał, który rozegrano w 2011 roku, również na Mestalla…
Ten tryumf był bardzo ważny dla Realu Madryt. Barcelona przeżywała jeden z najlepszych momentów w całej swojej historii, a byliśmy w stanie wyrwać im trofeum, które na zawsze pozostanie w historii Realu Madryt. Zakończyliśmy passę 18 lat bez zwycięstwa w Pucharze Króla i zrobiliśmy to w starciu z jedną z najlepszych drużyn na świecie. Czy był to kontrowersyjny finał, czy nie, czy były starcia między zawodnikami, czy ich nie było, to już przeszłość. Jestem pewien, że teraz czeka nas wspaniały finał, sportowy i mam nadzieję, że wygra Real Madryt.

Wytypujesz wynik?
To będzie finał, w którym zwycięzca będzie musiał się napocić. Dobra, wchodzę w to, typuję 2:1 dla Realu Madryt.

Komentarze [21]

 

- Archiwum -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

skórki

RealMadrid.pl daje Ci możliwość wyboru skórek!

Jeśli jesteś zdolnym grafikiem, znasz html oraz css i chcesz stworzyć własną skórkę napisz do nas

dołącz do nas



reklama